Teza Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej, uznanej polskiej pedagog i specjalistki w zakresie edukacji matematycznej dzieci, brzmi:
„Jeśli nie nauczysz się matematyki w klasach 1–3, nie będziesz mógł wejść na wyższy poziom rozumienia tego przedmiotu i jesteś skazany na wykluczenie zawodowe.”
W edukacji wczesnoszkolnej dziecko buduje fundamenty matematycznego myślenia – uczy się rozumieć liczby, zależności, schematy i myśleć logicznie. Jeśli te podstawy zostaną zaniedbane, w klasach 4–8 dziecko nie będzie w stanie przyswoić trudniejszych treści, takich jak ułamki, proporcje czy algebra.
Pierwszy poważny kryzys zwykle pojawia się w klasie czwartej, gdy zaczynają się ułamki – temat niezrozumiały bez wcześniejszego rozumienia liczby, części całości i działań na konkretnych przykładach.
Brak zrozumienia prowadzi do frustracji, lęku, wycofania i trwałych trudności.

Wykluczenie matematyczne prowadzi do wykluczenia zawodowego.
Współczesny świat – niezależnie od profesji – wymaga:
- kompetencji logicznego myślenia i rozumienia danych,
- zdolności do rozwiązywania problemów, interpretowania wykresów, planowania,
- podstawowej znajomości matematyki i statystyki nawet w zawodach pozornie niezwiązanych z matematyką (np. marketing, logistyka, zarządzanie, analiza danych, informatyka, finanse).
Osoba, która nie zbudowała podstaw i zniechęciła się do matematyki, często nie podejmuje studiów kierunkowych, bo czuje się „za słaba”, omija ścieżki rozwoju, unika zawodów wymagających analitycznego myślenia. To prowadzi do zubożenia możliwości kariery i realnego wykluczenia z rynku pracy.

W efekcie dziecko unika zawodów wymagających analitycznego myślenia – a to dziś większość nowoczesnych profesji.
Przestroga dla rodziców:
Nie czekajcie, aż dziecko samo powie, że „ma problem z matematyką”. Obserwujcie je uważnie już w klasach 1–3. Wspierajcie, zadawajcie pytania, rozmawiajcie o zadaniach. Jeśli coś niepokoi – reagujcie natychmiast. To inwestycja w przyszłość waszego dziecka – dosłownie.